Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 10 2015

unadapted
Pójdź do dziewczyny ze zbyt dużą ilością makijażu, równie dużą ilością odbytych wizyt na solarium i stanowczo zbyt małą ilością przeczytanych książek na koncie i zapytaj czego oczekuje od faceta. Jeśli stereotyp się potwierdzi (a czemu miałby się nie potwierdzić?) to będzie chciała spotkać silnego Miśka żyjącego w stylu hasztag yolo, który lubi sobie wyobrażać, że on i Vin Diesel w „Szybkich i wściekłych” to jedna i ta sama osoba. Z jednym wyjątkiem – on jest bardziej męski.
Pójdź do korposuki, zadaj to samo pytanie i posłuchaj jak mówi o wykształceniu, znajomości dobrych lokali, umiejętności zrobienia carbonary i pięciocyfrowych zarobkach. Nie dlatego, że pieniądze są najważniejsze, ale wakacje na południu Francji same się nie opłacą.
Pójdź do feministki i posłuchaj przez pół godziny o tym, że to kobiety rządzą światem, a patriarchat jest na wskroś zły. Następnie posłuchaj o tym, że facet ma być męski, ale może od czasu do czasu płakać jeśli tylko szanuje równouprawnienie, ładnie prezentuje się w fartuszku i umie pozować z odkurzaczem.
Pójdź do dowolnej innej kobiety z tym samym pytaniem i dowiedz się, że szukają mężczyzn wysokich, niskich, czułych i nieczułych, zaradnych, inteligentnych, bezproblemowych kretynów z kaloryferami na brzuchach…
Wszystkie powiedzą ci coś innego, ale łączy je jedna rzecz – one wszystkie nie chcą być wolne.
Oczywiście tego ci nie powiedzą.
Przeciwnie – przez połowę swojego życia będą próbowały przekonać wszystkich spotykanych mężczyzn, że jedyne o co im chodzi to samodzielność. Samowystarczalność. Samorealizację. Będą mówiły, że niezależność jest świetna. Kariera jest wspaniała. Wracanie o piątej nad ranem z butami w ręce wspaniale zapisuje się we wspomnieniach równie dobrze co licealne podróże pociągami i palenie papierosów na korytarzu w rytm stukania kół drugiej klasy TLK.
A później się rozkleją.
Wystarczy, że uda im się ciebie przekonać, że są nieczułe, wyrachowane, świadome swoich potrzeb i ich życie jest pełne również bez ciebie i okaże się, że to była tylko maska. Że owszem, lubią się pieprzyć, a nie tylko kochać, że mają swoje potrzeby i rozumieją twoje, ale jest im smutno ze świadomością, że chcesz spotykać się z kimś innym, że są ambitne i że wszystko fajnie robi się samej, tylko że i tak lepiej robić to z kimś. Wtedy się okazuje, że nic nie zastąpi SMSa: „Dotarłaś bezpiecznie do domu”, ani wiadomości: „Tęsknię”. Uwagi, uczucia, troski. Wspólnego jedzenia deserów. Robienia dla kogoś kanapek na drogę. Bez tego jest to jak śmianie się z żartów w polskim kabarecie, chociaż nikogo oprócz nas nie ma w mieszkaniu. Więcej w tym rozpaczy, niż radości.
I jeśli kobiety czegoś nie chcą, to bez względu na to czy są maturzystkami wracającymi z Openera czy czterdziestkami po rozwodzie, nie chcą być same. Chcą być częścią czyjegoś życia. Może nie twojego, może nie dokładnie w tej chwili i nie na tych warunkach, ale wciąż chcą być dla kogoś ważne i dla tego poczucia zrobią bardzo dużo – rzucą marzenia, zrobią z siebie idiotki, spakują walizkę i przeniosą się na drugi koniec świata. Nie dlatego, że taka jest rola kobiet, bo dotyczy to też mężczyzn. Nie dlatego, że takie zdania chciałoby się wrzucić do kategorii generalizacji. Raczej dlatego, że jako ludzi łączy nas to, że każdy uważa, że jest niewystarczająco dobry (jak pisała Małgorzata Halber w „Najgorszym człowieku na świecie”) i że każdy chce być częścią czegoś większego niż cztery kąty, nowa sokowirówka i trzy karty kredytowe (jak piszę ja).
Jeśli tylko teraz nie kochamy, to wszyscy chcemy się zakochać. Już teraz, bo jutro nie istnieje. Jutro obiecuje wiele, ale występuje tylko w bajkach. Dlatego możemy sobie mówić, że mamy czas. Że mamy przed sobą piękną przyszłość. Że zakochamy się jeszcze nie raz, ale i tak w to nie wierzymy.
Dla nas każda miłość jest ostatnia i jeśli tylko mamy okazję to ją łapiemy w poczuciu, że następnej już może nie być.
A wszystkie kobiety, które mówią, że to nieprawda – kłamią. Możliwe nawet, że robią to z nadzieją, że im nie uwierzysz.
unadapted

Będę powtarzał do znudzenia, iż prędzej czy później pokaleczy się każdy, kto nie rozumie, że zasadą całego tego świata jest miłość.

- Szymon Hołownia "Bóg, kasa i rock & roll"

July 07 2015

unadapted
Albo pracujesz albo nie pracujesz.
Albo odhaczasz cele albo o nich marzysz.
Albo podczas meczu trafiłeś do kosza albo spudłowałeś.
Albo wygrałeś albo przegrałeś.
I nie ma czegoś takiego, że próbowałeś starałeś się albo dzieliły cie od czegoś tylko milimetry i to właściwie wygrana. Gówno prawda. To jak polizać cukierek przez papierek.
Liczy się tylko to, co zrobiłeś. Prawda to wynik zapisany przy Twoim nazwisku. Reszta to bardzo często mało ciekawa opowieść o braku zdecydowania, cackaniu się ze sobą i rozgrzeszeniu siebie, napisana przez osobę, która mogąc zapewnić totalny rozkurw, wybiera patrzenie jak jej szansę rozpływają się w powietrzu.

July 02 2015

unadapted
„Przygotowanie to klucz do sukcesu i zwycięstwa. Im więcej się pocisz w czasie pokoju, tym mniej krwawisz w czasie wojny”.

July 01 2015

unadapted
„Jeśli możesz panować nad sobą – możesz panować nad światem”
unadapted
"Sukces jest prosty. Zrób co należy, jak należy, kiedy należy".
unadapted
„Każdy ma swój własny Mount Everest, dla którego zdobycia pojawił się na ziemi”
unadapted
6 sposobów na bycie asertywnym.

1. Przeanalizuj nieasertywne zachowanie. Przypomnij sobie jakąś sytuację, w której zdecydowanie zabrakło Ci asertywności. Mając zamknięte oczy zacznij ją wizualizować na początku skupiając się na tym, co się działo jeszcze przed Twoim nieasertywnym zachowaniem. Patrząc na tą sytuację z perspektywy swoich własnych oczu skup się na tym, co się dzieje wewnątrz Twojej głowy.

Jakie myśli się pojawiają? Jakie obrazy tworzysz? Jakie emocje przepływają przez Twoje ciało? Sprawdź wszystkie elementy wewnętrznego doświadczenia i zapisz je na kartce. Zwróć szczególną uwagę na swój dialog wewnętrzny – czy jest to Twój głos, czy może kogoś innego? Kogo? Co dokładnie mówi?

To wszystko to bodźce, które prowadzą Cię do niechcianego zachowania. Ważne jest abyś był ich świadomy, bo dzięki temu zauważysz je jeśli pojawiłyby się w przyszłości, a co za tym idzie łatwiej będzie pójść w stronę zachowania bardziej asertywnego.


2. Oceń, co hamuje asertywne zachowanie. Pomyśl o jakimś asertywnym zachowaniu (np. sytuacja, w której wyrażasz własne zdanie lub odmawiasz komuś). Następnie zadaj sobie pytanie: „Co się dzieje, kiedy myślisz, żeby tak zrobić?”. Gdy zadasz to pytanie zwróć swoją uwagę na swoje wnętrze i obserwuj, co się pojawia. To może być dialog wewnętrzny, obraz lub jakieś odczucie w ciele. Zapisz towarzyszące temu myśli. Tutaj warto również przeprowadzić proces rozwiązywania konfliktu wewnętrznego.

Zadaj sobie również pytanie: „Co się stanie, gdy tak zrobisz?”. W odpowiedzi pojawią się ograniczające przekonania, które masz do zmiany. Może się pojawić na przykład „Gdy to powiem, ona się na mnie obrazi” albo „Gdy go o to poproszę, wyjdę na słabego”. To są przekonania, które warto zmienić.


3. Wypisz korzyści asertywnego zachowania. Biorąc pod uwagę zachowanie, które wybrałeś w poprzednim punkcie stwórz teraz listę korzyści, które idą za wprowadzeniem takiego zachowania w praktykę. Zadbaj o to, aby wypisane korzyści obejmowały jak najszerszą liczbę obszarów życiowych takich, jak zdrowie, kariera, relacje, itp. Przy odrobinie wysiłku jesteś wstanie znaleźć takich korzyści naprawdę sporo, a jest to dość istotne, bo dzięki temu przekonasz swój umysł to wyższości zachowań asertywnych nad zachowaniami nieasertywnymi.

Oprócz korzyści dla siebie, weź również pod uwagę ,co korzystnego może z tego wynikać dla innych ludzi. Przykładowo, gdy nie zgodzisz się na mało atrakcyjną dla Ciebie propozycję wyjazdu unikniesz niezadowolenia, a więc będziesz częściej obdarzał uśmiechem ludzi wokół Ciebie. Dzięki temu oni też będą się lepiej czuć i wszyscy na tym skorzystają Emotikon smile

Wypisz jak najwięcej takich korzyści na kartce przy każdej na chwilę się zatrzymując i odczuwając przyjemność, jaka płynie z pełnego doświadczania tej zalety.


4. Wejdź w stan asertywności. Wyobraź sobie, że w jakiejś przyszłej sytuacji zachowujesz się asertywnie. Zadaj sobie pytanie: „Jak wygląda osoba, która jest asertywna? Jaką ma postawę ciała? Jak gestykuluje?”. W swoim wyobrażeniu zacznij się zachowywać dokładnie w ten sposób, w pełni wczuwając się w emocje silnej pewności siebie. Usłysz jak zaczynasz coś mówić pewnym i spokojnym tonem głosu. Co mówisz? W jaki sposób to mówisz?

Zobacz teraz, jak inne osoby reagują na to co powiedziałeś. Wyobraź sobie same pozytywne reakcje – zobacz jak osoby, które znajdują się w tej sytuacji chwalą Cię za wyrażenie własnego zdania. Pomyśl o tym, jak szanują i podziwiają Cię za to. Jak mimo tego, że z czymś się nie zgodziłeś cieszą się życzliwością, którą zostali obdarzeni. Pozwól przyjemnym uczuciom przemieszczać się po Twoim ciele. Teraz możesz ten stan zakotwiczyć, aby skorzystać z niego w przyszłości.


5. Zmień obrazy. Skup się jeszcze na chwilę na obrazach braku asertywności. Przywołaj kilka sytuacji, w których brakowało Ci tej pewności siebie. Teraz w swojej wyobraźni zmniejsz te obrazy i przenieś je za wyobrażenia związane z asertywnością (najlepiej te z poprzedniego punktu).

Niech po prostu znikną za nimi, podczas gdy tamte niech staną się jeszcze większe i wyraźniejsze. Zadbaj o to, aby wszystkie wyobrażenia nieasertywnych zachowań zostały przeniesione za te asertywne.


6. Rzutuj w przyszłość. Pomyśl teraz o jak największej liczbie sytuacji w przyszłości, kiedy przyda Ci się asertywność. Zacznij wizualizować siebie w tych momentach jako kogoś niezwykle pewnego siebie, który w każdej chwili może sobie pozwolić na odmowę czy wyrażenie własnego zdania.

unadapted
4916 0cee 500
unadapted
4891 c220
unadapted
4889 0067
Reposted byniskowokatkad
unadapted
4864 f93a 500
unadapted
4863 5303 500
Reposted byniskowovaillancemauakkatkadsilence89live-to-ridezizz
unadapted
"Z radością witaj poważne, trudne i skomplikowane problemy. To w nich kryją się największe możliwości"
unadapted
"Nagrodą za rzecz dobrze zrobioną jest to, że jest zrobiona". - Thomas Edison
unadapted

Pewien człowiek nagle odkrył, że utkwił w jednym miejscu. Rozejrzał się i zobaczył, że siedzi w kącie i nie ma z niego wyjścia. Zrobiło mu się bardzo smutno. Człowiek przygotował się na śmierć. I traf chciał, że przechodził tamtędy drugi człowiek, zobaczył tego pierwszego i powiedział:
- Kąty nie istnieją, sam sobie wymyśliłeś kąt i sam w nim usiadłeś.
Pierwszy człowiek się nie zgodził. Wówczas drugi powiedział:
- Może masz rację, ale zastanów się, z czego będziesz miał więcej pożytku – z prawdziwego twierdzenia, że jesteś w kącie czy z fałszywego, że kąty nie istnieją?
Pierwszy człowiek obiecał, że się zastanowi. Długo myślał, wahał się, a potem wstał i ruszył z miejsca. Najpierw nie bardzo wiedział, co się dzieje i dokąd idzie. A kiedy pewnego dnia rozejrzał się wokół, to zauważył, że świat dookoła niego jest jakiś inny i on sam też jest jakiś inny. Człowiek uśmiechnął się szczerze – po raz pierwszy od bardzo dawna.

Pewnego razu inny człowiek też zorientował się, że znajduje się w kącie. Więc położył się i usnął. Śnił mu się sen, że wciąż idzie i nie ma żadnych kątów. Tak mu się to spodobało, że postanowił się nie budzić.

Jeszcze inny człowiek również znalazł się w kącie. Zrozumiał, że nie ma siły się z niego wydostać. Postanowił wówczas, że kąt jest celem jego drogi. I przekonał do tego innych ludzi. I siebie też.

Inny zaś człowiek podobnie - utknął w kącie. Podjął decyzję, że będzie z nim walczył. Walczył tak i walczył, wynajdując wciąż nowe techniki walki. Z czasem zapomniał, że kiedyś miał całkiem inne plany.

A jeszcze inny człowiek także trafił do kąta. Odkrył, że nie jest w tym kącie sam. Nawiązał tam kontakt z innymi ludźmi, poznał ich historie, okazał współczucie. Z wzajemnością. Poczuł nawet pewną wspólnotową więź. Z czasem tak bardzo się zaangażował w sprawy wspólnoty, że nie miał już czasu rozmyślać o kątach. I w głębi duszy bardzo go to cieszyło.

June 27 2015

unadapted
NIE CHCE CI SIĘ WSTAWAĆ? BYWA. MASZ GORSZY DZIEŃ ALE ŚWIAT TEGO NIE ZAUWAŻY. DASZ SOBIE RADĘ. SŁABOŚĆ ZOSTAWIAM DLA SIEBIE, ŚWIATU NIE MUSZĘ POKAZYWAĆ SMUTNIEJSZEJ, BEZBRONNEJ SIEBIE. NIE MA POWODU.
unadapted
3145 bbd5 500
Reposted byZoonk11carmen713amelinowacomiendoliricabudasvanitaaspandorcialentilkasmiley97eterniamanson1205
unadapted
— Chciałabyś, żeby miłość do­wiodła ci, że is­tnieje. Nie tędy dro­ga. To ty masz do­wieść, że istnieje.
— W ja­ki sposób?
— Zaufać. 
unadapted
Pewnego razu złodziej zakradł się do cudzego kurnika i ukradł kurę. Uciekając w popłochu, wyrzucił niedopałek i kurnik stanął w ogniu. Kura obejrzała się i widząc, że kurnik się pali pomyślała: „ten człowiek uratował mi życie”.
Kiedy złodziej tuczył kurę ziarnem, kura była przekonana: „ten człowiek mnie kocha”.
Kiedy złodziej włóczył się z miasta do miasta, chowając kurę za pazuchą, kura był pewna: „ten człowiek mnie kocha”.
Kiedy kura ujrzała nóż w ręku złodzieja, zrozumiała: „ten człowiek chce popełnić samobójstwo”. Kura rzuciła się na nóż i zasłoniła złodzieja własnym ciałem. I umarła szczęśliwa. Złodziej też był szczęśliwy.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl